Przepis na chlebek bananowy czyli nie taki fit bananabread :)

niedziela, lipca 03, 2016


Tak jak obiecałam- pojawiam się częściej na blogu :) Postaram się dopiąć moje umiejętności organizacyjne i sprawić żeby post pojawiał się minimum 3 razy w tygodniu :) Póki co zostało mi 4 dni do obrony i raczej czas wolny staram się przeznaczyć na priorytety czyli naukę:( ale już po następnym weekendzie ruszam z realizacją moich projektów! Będą recenzje (aż 3!) kolejne przepisy (te zdrowe i te mniej) a także ulubieńcy moich ostatnich miesięcy (te bardziej inspirujące i takie wypełniacze czasu wolnego). Pomysłów aż głowa mała! 

Wracając do dzisiejszego postu, zapraszam was serdecznie na przepis na ekstremalnie proste w wykonaniu ciasto (?) a raczej chlebek bananowy:) Od razu Was uprzedzam że pachnie cuuuudownie w mieszkaniu <3 Jakie są zalety tego ciasta? Przede wszystkim większość z nas zapewne nie lubi już takich mega dojrzałych bananów i założę się że w większosci przypadków lądują w koszu.. To jest sposob azeby zapobiec marnowaniu zywnosci:) Po drugie pozostale skladniki napewno macie w domu i po trzecie przygotowanie ciasta zajmuje doslownie minuty- a pozostaly czas to kwestia zostawienia ciasta w piekarniku :) W przypadku tego przepisu oszczędzamy czas nie tylko na przygotowaniu ale także na sprzątaniu :) Ciasto nie wymaga użycia nawet miksera!:) 
Skladniki: 3-4 dojrzałe banany (dlaczego takie dojrzale? bo są najsłodsze i bardzo miękkie co ułatwia zrobienie z nich papki)/ pól kostki masła/ 2 jajka/ 1,5 szklanki mąki pszennej i proszek do pieczenia (ewentualnie soda). Opcjonalnie jeśli banany nie sa bardzo dojrzałe można dodac pół szkl. cukru brązowego. Jeśli nie chcecie go dosładzać polecam dodać mimo wszystko łyżeczkę cukru wanilinowego albo łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią :)
Przygotowanie: Pół kostki masła rozpuszczamy i zostawiamy do przestudzenia. Banany rozgniatamy widelcem, dodajemy jajka, przestudzone masło, łyżeczkę proszku do pieczenia (lub sody) i łyżeczkę cukru wanilinowego (lub z prawdziwą wanilią). Na koniec przesiewamy mąke i mieszamy :) Przekładamy ciasto do formy (u mnie keksowej) wyłozonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 170 stopni ok. 1 godzine góra- dół. 



Jak widzicie po składnikach - nie jest to ciasto 'fit' ale pojawi się druga odsłona  na bazie oleju kokosowego i mąki kokosowej (jeśli w końcu takową zakupie:D). Mimo wszystko uważam że kawałek nawet takiego wypieku nam nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie osłodzi poranek :D Polecam ogromnie z masłem orzechowym <3 Podalam Wam baze na tradycyjny chlebek bananowy ale mozecie tworzyc swoje wariacje - dodac do niego rodzynki/ orzechy lub zajadac z powidłem :) Napewno smakowałby cudownie z polewą karmelową z krówek!! <3

Na koniec chciałabym dodać jeszcze małe sprostowanie- to że ostatnio napisałam że wkraczam w tematyke "fitnessiarek" to nie znaczy ze nagle wszystkie 'normalne' przepisy (mąka pszenna/ masło/ olej) znikną z mojego bloga bo jestem zdania że wszystko jest dla ludzi ! Mam w planach zrobic ciasto rafaello z kremówką i białą czekoladą!!! I napewno je opublikuje:) Ale znajdą się też przepisy ktore idealnie wpasują się w moje makro:)

Do usłyszenia !:* 


You Might Also Like

2 komentarze

  1. pychotka <3 w wersji normalnej wolę raczej prawie zielone banany, więc jak są dojrzałe to właśnie albo wykorzystuję je do chleba, albo do placuszków w stylu pancakes :) (polecam ten przepis, sprawdzony ;) http://www.mniumniu.com/2016/01/weganskie-bananowe-pancakes.html?m=1 mleko sojowe można oczywiście zastąpić innym, tak samo z mąką, zależnie od upodobań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie wygląda! <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń