Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości w każdym wieku. M. Guiliano- recenzja

czwartek, lipca 14, 2016


Za co kochacie wakacje? Jeśli chodzi o mnie do przede wszystkim możliwość czytania książek, książek i jeszcze raz książek! Kiedy dostałam możliwość zrecenzowania książki, a do tego o jednej z moją ulubioną tematyką to wiedziałam że będzie to bardzo przyjemny czas! Na moim blogu do tej pory pojawiło się już kilka recenzji odnośnie tematyki francuskiej ale na pewno nie może zabraknąć tej pozycji na liście. 
Autorka książki jest M. Guiliano- doświadczona i bogata w wiedzę życiową Francuzka która obecnie zamieszkuje terytorium Stanów Zjednoczonych ale wciąż ma bliskie kontakty z krajem ojczystym i przyjaciółmi francuzami. Po przeczytaniu dwóch pozycji tej autorki (Francuzki na każdy sezon- jeszcze przede mną) chciałabym zwrócić uwagę na język jakim są pisane. Jest to nasz codzienny język wzbogacony o dodatkowe wyrażenia francuskie które zawsze są przetłumaczone w nawiasach. Dla kogos kto cale zycie szlifuje swoj francuski jest to naprawde ciekawe urozmaicenie:D Na bank zapamietacie wyrazenie 'bien dans sa peau'- dobrze w swojej skorze, samym ze soba:) Dodatkowo czytajac ksiazke panuje wrazenie rozmawiania z dobra przyjaciolka. Momentami zapominacie ze autorka ksiazki jest juz dojrzala kobieta. Porady ktorymi sie dzieli sa na tyle uniwersalne ze znika ta bariera wieku. 
Jakie było moje pierwsze wrażenie odnośnie książki? Pomimo tego ze książka prawi o mojej Francji, to przeszła mi przez głowę myśl, że może być to nie do konca trafiona pozycja dla mnie. Lifting? Ja mam dopiero 21 lat- a przede mna jeszcze kilka, a moze nawet kilkanascie lat cieszenia sie skora niemowlęcia i brakiem zmarszczek! Niemniej jednak jak sam tytul wskazuje ksiazka zawiera porady (sekrety) piękna w każdym wieku. I założę się że nawet 16nastolatka znajdzie kilka porad, ktore zacznie wprowadzic w zycie i uniknie zdobywajacego coraz wieksza popularność liftingu. 
Książka sklada się z trzynastu rozdziałów. Zaczynamy od kilku nieuniknionych praw natury ludzkiej, a mianowicie starości która dosięgnie nas wszystkich. Im wcześniej przyjmiemy ten proces za naturalny tym szybciej zaczniemy czerpać radość z życia. Tak jak w przypadku Madame Chic- tak i z tej pozycji poznacie trochę lepiej styl i preferencje makijażowe francuzek. Chyba nie muszę dodawać ktory rozdział był moim ulubionym?:D
Za to szczerze podziwiam Francuzki. Mając możliwość spędzenia miesięcy z prawdziwymi francuzkami- zgadzam sie z autorka ksiązki w 100%. Zyjemy w czasach, w ktorych bycie fit stalo sie po prostu modne. Ludzie chodza na silownie, zajecia fitness i jesli nie nalezysz do klubu, albo nie cwiczysz z Ewa przed komputerem, to znaczy ze nie jestes fit. Nie prawda! Francuzki zachowują nienaganną figurę dzięki trikom które stosują, ktore są tak oczywiste, a o ktorych tak czesto zapominamy a wybieramy wygodę. Nie chce zdradzać całej treści, ale czy wyobrażacie sobie po 8-10 godzinnej zmianie w pracy wyjsc na ploty z przyjaciolka na spacer? Nie jest to kawa, czy drink w restauracji ale spacer. Majac do mozliwosci tradycyjne schody, a winde na 6 pietro co wybieracie w pierwszej kolejnosci? Sa to nawyki naturalne dla francuzek, ktore dla nas niezauwazalne- czynią je pięknymi i w formie kobietami. 

Autorka książki nie odrzuca liftingu jako metody na poradzenie sobie z procesem starzenia- stwierdza natomiast że jest to indywidualna decyzja każdej kobiety. Niemniej jednak wymienia szereg innych skutecznych metod pozostania zdrowym i silnym w każdym wieku. Począwszy od odnalezienia swojego stylu, ktory nie musi koniecznie wpisywac sie w panujace trendy, po odnalezienie swojej fryzury, a takze dbanie o urode po przez pielęgnację (bazujac na naturalnych produktach jak olejek arganowy). Podkresla tez jak wazne jest odzywianie w kazdym wieku i podaje kilka sprawdzonych przez siebie przepisów. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak ważna jest również higiena snu, jak spędzać swój wolny czas i jak pracować by dożyć długich lat- to polecam ogromnie Wam tę książkę. Uwierzcie mi na słowo, że pochłonięcie ją w kilka dni, pragnąc- tak jak sama autorka- być szczęśliwą i pełną energii nawet po 50 bez uciekania się do operacji plastycznych :)

Za książkę dziękuje wydawnictwu: http://www.znak.com.pl/

Dodatkowo mam dla was niespodziankę:) Rabat 35% zniżki na książkę Francuzki nie potrzebują liftingu oraz pozostałe dostępne książki na znak.com.pl . Wystarczy że użyjecie swojego kodu rabatowego: francuzki 

Do usłyszenia!:*

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Po przeczytaniu "Lekcje Madame Chic" i teraz twojej recenzji, widzę, że Francuzki chyba faktycznie mają jakieś sekretne metody, których nie znają w innych krajach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym tą książkę i wprowadziła kilka ciekawych porad w swoje życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcająco :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze nie wiedzialam wczesniej o tej ksiazce. Z pewnoscia bym ja kupila, ale i bez niej zrobilam sobie zapas, a wiec bedzie wielkie czytanie :)

    OdpowiedzUsuń