28 czerwca 2018

Wyszłam za mąż, zaraz wracam! #1

Witajcie! Nie będę się już po raz kolejny tłumaczyć na wstępie z mojej kolejnej bardzo długiej nieobecności, bo zaczyna się to robić dosyć absurdalne :D Bardzo, ale to baaaaaardzo chciałabym znaleźć w swoim życiu jeszcze te odrobinę kilka godzin w tygodniu na blogowanie, ale niestety czasami doba 24h okazuję się za mało na moje pierwszorzędne obowiązki..
Od ostatniego posta zmieniło się zdecydowanie dużo i nie wiem czy jestem w stanie kontynuować tą samą tematykę (której większość stanowiły przepisy, recenzje książek i małych podróży). Zdecydowanie teraz siedzę w temacie pedagogiki, a nie wiem czy kogokolwiek to interesuje :D Chociaż nie ukrywam chętnie bym się podzieliła moimi spostrzeżeniami na ten temat:)

Pozostańmy na razie przy tematyce lifestylowej :) Za niedługo wielkimi krokami zbliża się moja pierwsza rocznica ślubu i wiem, że jesteśmy w okresie weselnym dlatego na świeżo chciałam podzielić się moim doświadczeniem w tej kwestii:) Jeśli ktoś jest przed ślubem, w trakcie przygotowań to może chociaż część tych wskazówek okaże się przydatna:)

DATA- jak ważna jest data, dowiadujemy się w momencie kiedy nic nie chce ze sobą współgrać:) Branża weselna jest na tyle popularna, że przygotowania "wymarzonego" ślubu należy rozpocząć 2 lub nawet 3 lata wcześniej :) Na szczęście ja nie urodziłam się księżniczką i nigdy o takim ślubie nie marzyłam. Decyzja o ślubie pojawiła się raczej spontanicznie. Metoda którą wybraliśmy w kwestii daty okazała się najlepszą. Otóż, polecam z całego serca poprosić o kalendarz wolnych terminów lokal, orkiestrę i fotografa (kamerzystę). Dlaczego? W takim wypadku unikniecie problemu szukania każdego osobno elementu. Wiele razy okazuje się, że kiedy macie zaklepaną salę to nagle każda orkiestra jest zajęta. I pojawia się niepotrzebny stres lub pozostajecie z orkiestrą/ fotografem wybranym na siłę. Takim sposobem decydując się na ślub we wrześniu 2016 roku wszystkie docelowe elementy spotkały się 2 lipca 2017 roku. Jak sami widzicie mniej niż rok czasu na przygotowania, ale jestem zdania, że dalibyśmy radę nawet w 4 miesiące :D
Skupmy się na trzech kluczowych elementach wesela:)
LOKAL- musi być sprawdzony i nie polecam rezerwowania w ciemno, skorzystajcie z Facebooka, zapytajcie o opinie ludzi, którzy wystawiają recenzję i spotkajcie się z menadżerem. Jeśli chodzi o moje doświadczenia w tym temacie to ja z góry wiedziałam gdzie odbędzie się moje wesele, ponieważ przez jakiś czas pracowałam po drugiej stronie:) W moim dorobku mam już kilkadziesiąt wesel za sobą:) Wybierając lokal zwróćcie uwagę na takie rzeczy jak: wystrój, kuchnia i profesjonalne podejście menadżera. Jeśli wszystko się zgadza to podpisujcie umowę:) Stały kontakt z menadżerem pozwoli Wam rozwiać wszelkie wątpliwości:) 
ORKIESTRA- absolutnie nie uważam, że im większa tym lepsza. Moja liczyła zaledwie 4 osoby i nigdy nie zamieniłabym jej na żadną inną:) Jak wybrać orkiestrę? Najlepiej znów powołać się na własne doświadczenie i zacząć obserwować orkiestry kiedy sami jesteście zaproszonymi gośćmi (czy nie robią zbyt długich przerw, czy grają muzykę na żywo, czy  w swoim repertuarze przewidują różne zabawy dla gości, nie tylko w trakcie oczepin i nie mam tu na myśli zabawy pt. pociąg lub kaczuszki). Jeśli planujecie wesele on a budget to im mniejsza liczba osób w orkiestrze, tym cena niższa. Jeśli orkiestra jest w porządku to będzie otwarta również na wasze sugestie. 
W tym miejscu mogę Wam polecić kilka zabaw na oczepiny (przebieg odnajdziecie na youtube): wycieczka do zoo, kareta, on czy ona, krzesełka, taniec z figurami, podróż dookoła świata, krasnoludek, ręka/noga, fanty itp. 
FOTOGRAF/ KAMERZYSTA- dlaczego ujmuję to w jednym punkcie? Ponieważ to według mnie najlepsza opcja. Jedna umowa, jeden kontakt, jeden termin odbioru, świetna współpraca podczas sesji zdjęciowej, niższa oferta cenowa za pakiet itd. Uwierzcie mi na słowo, iż wielokrotnie widziałam jak w najważniejszym momencie fotograf wchodzi w kadr kamerzyście lub odwrotnie. W końcu każdy chce mieć najlepsze ujęcie:)
Dlaczego nie uwzględniłam tutaj instytucji jaką jest kościół? Ponieważ z tym, z reguły nie ma problemu. Jeśli w waszej parafii brakuje już godziny na msze ślubną, zawsze macie do wyboru drugą parafię męża/ żony. Jeśli nie, to wciąż na drugim końcu miasta jest kolejna parafia, bądź piękny drewniany kościółek w pobliskiej okolicy itp. A te wszystkie przygotowania kursy przedmałżeńskie/ ślubne/ poradnie rodziną można załatwić na rekolekcjach weekendowych/tygodniowych itp. Wystarczy troszkę sprytu :) 

I na tym chyba zakończę dzisiejszy post, a w następnym skupię się na kolejnych przygotowaniach wraz z upływającym czasem:) Dajcie znać czy ktoś tu jeszcze zagląda bądź podzielcie się swoimi przeżyciami z własnego wesela :)

Do usłyszenia!



1 komentarz:

  1. Super przydatne wskazówki 😁 Sama chciałabym już być na tym etapie 😊

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

About Me

Moje zdjęcie
Magda, 23 Mayorka94@gmail.com

Followers